Piłka nożna WIOSNA 2004 - PKO BP I O - statystyki
| zawodnik | drużyna | mecze | bramki | asysty | żólte kartki | czerwone kartki |
|---|---|---|---|---|---|---|
| Arkadiusz Tomczak | PKO BP I O | 9 | 34 | 0 | 1 | 0 |
| Marcin Kegel | PKO BP I O | 8 | 8 | 0 | 1 | 0 |
| Krzysztof Konieczka | PKO BP I O | 2 | 2 | 0 | 0 | 0 |
| Grzegorz Zając | PKO BP I O | 2 | 2 | 0 | 0 | 0 |
| Łukasz Starosta | PKO BP I O | 3 | 5 | 0 | 0 | 0 |
| Zbigniew Krzyżaniak | PKO BP I O | 3 | 4 | 0 | 2 | 0 |
| Piotr Szymański | PKO BP I O | 2 | 2 | 0 | 1 | 0 |
| Robert Adamek | PKO BP I O | 3 | 3 | 0 | 0 | 0 |
| Jakub Drelski | PKO BP I O | 2 | 1 | 0 | 1 | 0 |
Wyniki:
Piłka nożna halowa
Pewne i wysokie zwycięstwo zespołu PKO, który już do przerwy prowadził 5:0.
PKO BP bardzo pewnie zwyciężyło wykorzystując w stu procentach swoje atuty taki jak np. szybki atak. Od początku meczu cały czas kontrolowali jego przebieg sukcesywnie zwiększają rozmiary zwycięstwa.
Solaris Bus jako pierwszy zdobył gola na 1:0, ale to było jedyne prowadzenie tego zespołu. Po pierwszej połowie zawodnicy PKO prowadzili 3:1, a po przerwie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i nie dali sobie odebrać zwycięstwa.
PKO BPO nie dało szans osłabionym kadrowo przeciwnikom. W pełni wykorzystali wszystkie swoje atuty i pewnie zwyciężyli.
Po pierwszej połowie zespół PKO prowadził 3:0. W drugiej połowie Domdata zaczęła odrabiać strty i doprowadziła do wyniku 2:3. Gracze PKO potrafili odeprzeć ataki rywali i sami skutecznie zaatakowali, zapewniając sobie tym samym zwycięstwo.
Przez całą pierwszą połowę gracze Magi odrabiali stratę w postaci dwóch szybko utraconych goli. Udało się im wyrównać jeszcze do przerwy. W drugiej połowie mecz cały czas był bardzo wyrówanany ,ale tylko Madze udało się wykorzystać jedną z wielu dogodnych do zdobycia gola sytuacji i odnieść minimalne zwycięstwo.
Zawodnicy PBG wykazali w tym meczu ogromną determinację w osiągnięciu celu. Po przerwie przegrywali już 2:5 z PKOBP . Ta sytuacja tylko ich zmobilizowała. Do końca spotkania konsekwentnie odrabiali straty, by w końcówce zdobyć gola na miarę remisu.
PBG SA był zespołem lepiej zorganizowanym i choć minimalnie to jednak zasłużenie zwyciężył. Zawodnicy PKO BP większość piłek kierowali do swojego najlepszego napastnika, który nie był w stanie sam walczyć z obrońcami PBG.

